numer 3 | 2016 (158)


Drodzy Czytelnicy,
na polskim rynku pracy obserwuje się tak daleko idącą poprawę, że powoli zaczynamy zapominać o nękającym nas całe dekady bezrobociu. Czy nie za szybko? Ta poprawa daje się wyjaśnić czynnikami o charakterze koniunkturalnym (przede wszystkim wzrost popytu wewnętrznego na skutek dodatkowych wypłat w ramach programu 500+), jak zwykle – sezonowym (w okresie letnim wrasta zapotrzebowanie na krótkookresową pracę np. w gastronomii,  przetwórstwie rolnym, zbieractwie itp.) i – niestety – demograficznym (zasoby pracy się zmniejszają pod wpływem procesów ludnościowych). Taka sytuacja na polskim rynku pracy nie będzie trwała wiecznie, tak jak nie obserwuje się trwałej i całkowitej eliminacji bezrobocia w żadnym kraju dojrzałej gospodarki rynkowej. Towarzyszy ono uporczywie procesom rozwojowym, z mniejszym lub większym nasileniem, skupiając na sobie uwagę tak teoretyków, jak i praktyków. A zatem zapraszamy do lektury opracowania traktującego o bezrobociu równowagi w Polsce, czyli stopie bezrobocia w warunkach równowagi na rynku pracy. Z przeprowadzonych analiz wynika, że jego poziom jest nadal wysoki, co nie pozwala na błogi spokój – trzeba po prostu dalej działać na rzecz jego ograniczenia.
Te działania muszą uwzględnić usytuowanie polskiego rynku pracy w warunkach i przestrzeni wykorzystania technologii informacyjnych i  komunikacyjnych. Już wycisnęły i dalej wyciskają one swe piętno na zmianach w zapotrzebowaniu na pracę – jej treści i jakości. By temu sprostać, nie generując bezrobocia, w Polsce musi nastąpić przede wszystkim proces budowania sprawnego systemu kształcenia ustawicznego. Wszelkie opóźnienia spowodują tak niepożądaną nierównowagę na rynku pracy. Czyli – wracamy do ciągle czającego się bezrobocia. Ale – na pocieszenie – trochę o wynagrodzeniach. Nie dość, że rosną, to zmniejsza się nieco ich zróżnicowanie.
Proponujemy także pochylenie się nad innymi zagadnieniami, takimi jak znaczenie i rola tzw. zielonych miejsc pracy w gospodarce, innowacyjność i konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, niszowy rynek pracy doradcy klienta w sektorze pożyczkowym, zatrudnienie i bezrobocie młodzieży w Polsce i w krajach Unii Europejskiej, a także analiza wpływu wydatków budżetu wojewódzkiego na strukturę wiekową ludności. Nasz rynek pracy jest ciekawy, a na pewno nie nudny.
Zapraszam zatem do życzliwej lektury i uprzejmie proszę o nadsyłanie swoich opinii, głosów w dyskusji czy ocen – niekoniecznie zgodnych z poglądami Autorów i redakcji.

Elżbieta Kryńska

 więcej w numerze...


Pobierz numer 3 (158) 2016 pobierz plik w pdf